2026-04-18. Nowe w zasięgu wzroku
2026-03-06 - 2026-03-08. Wzgórza Dylewskie
2025-12-13. Garb Lubawski i Równina Urszulewska...
2025-08-27. Z Ostródy do Iławy
2025-05-10. Prusy Górne i rzeka Wąska
WZGÓRZA DYLEWSKIE – DZIEŃ 2
Drugiego dnia naszej wyprawy po Wzgórzach Dylewskich obieramy kierunek zachodni, udając się do Glaznot. Miałem już okazję częściowo poznać tę miejscowość 13 grudnia 2025 roku podczas wycieczki z elbląskim oddziałem PTTK, którą roboczo nazwałem „Garb Lubawski i Równina Urszulewska...”. Wówczas z całą grupą odwiedziliśmy jeden z lokalnych kościołów oraz wiadukt nieczynnej linii kolejowej Działdowo – Ostróda.
Nowy dzień przynosi wyraźną zmianę krajobrazu. Obok lasów pojawiają się otwarte pola oraz liczne przykłady ciekawej architektury. Podczas wędrówki postanawiamy trzymać się głównie dwóch szlaków: czerwonego i czarnego. Na ich rozdrożu wybieramy ten pierwszy, planując powrót do „Dylewki” trasą czarną. Na początkowym odcinku, prowadzącym do Glaznot, towarzyszy nam budząca się do życia przyroda i intensywny śpiew ptaków.







Na skrzyżowaniu w Glaznotach kierujemy się w stronę malowniczo usytuowanego wiaduktu kolejowego z 1913 roku, odrestaurowanego w 2019 roku.




Wracając do skrzyżowania, na chwilę zatrzymujemy się przy glaznockiej kordegardzie, a następnie podchodzimy pod ceglany kościół rzymskokatolicki pw. Narodzenia NMP z początku XX wieku, obok którego stoi zabytkowa, drewniana dzwonnica.


W południowo-zachodniej części wsi znajduje się zbiornik retencyjny. Docieramy tam, mijając zrujnowaną, ogrodzoną kaplicę oraz przechodząc pod jednoprzęsłowym wiaduktem dawnej linii kolejowej Działdowo – Ostróda. Nad wodą, przy której leżą pokaźnej wielkości głazy, przychodzi czas na krótki odpoczynek.




Wracamy do centrum Glaznot, pod drugi z kościołów – metodystyczny, którego wnętrze można obejrzeć tutaj. Jego historia sięga 1400 roku. Przy wejściu na teren świątyni rośnie okazały dąb, upamiętniający 600-lecie wsi. Odwiedzamy również pobliski kamienny krąg, skąd roztacza się ciekawa perspektywa na bryłę kościoła.





Po dłuższym pobycie we wsi ruszamy w drogę powrotną czarnym szlakiem do „Dylewki”. Trasa ta okazuje się bardziej urozmaicona niż szlak czerwony – początkowo wiedzie przez otwarte pola, by później zagłębić się w las. Przez cały czas w krajobraz wpisują się niebanalne bryły nowych domów, widoczne zarówno na otwartej przestrzeni, jak i ukryte wśród drzew.




Profil trasy „Wzgórza Dylewskie – dzień 2”.

WARTO ZOBACZYĆ