2026-04-18. Nowe w zasięgu wzroku
2026-03-06 - 2026-03-08. Wzgórza Dylewskie
2025-12-13. Garb Lubawski i Równina Urszulewska...
2025-08-27. Z Ostródy do Iławy
2025-05-10. Prusy Górne i rzeka Wąska
WZGÓRZA DYLEWSKIE – DZIEŃ 1
Teren rozciągający się od Warmii aż po granicę z województwem pomorskim bywa współcześnie określany mianem Mazur Zachodnich. O ile jednak Mazury właściwe zostały ukształtowane przez kulturę mazurską, o tyle na obszarze historycznych Prus Górnych (Oberlandu) jej wpływ był znacznie słabszy. Z tego względu bliższa jest mi terminologia odnosząca się do historycznej i geograficznej struktury regionu – taka jak Prusy Górne czy konkretne jednostki fizycznogeograficzne, m.in. makroregiony: Pojezierze Iławskie i Pojezierze Chełmińsko-Dobrzyńskie oraz mezoregiony: Pojezierze Dzierzgońsko-Morąskie czy Garb Lubawski.
Celem naszej weekendowej wycieczki były Wzgórza Dylewskie, położone właśnie w obrębie Garbu Lubawskiego. To pasmo wzniesień morenowych stanowi najwyższą część makroregionu Pojezierza Chełmińsko-Dobrzyńskiego, a jego kulminacją jest Góra Dylewska (312 m n.p.m.). Wyprawę podzieliliśmy na dwa kilkunastokilometrowe szlaki piesze, natomiast ostatni poranek należał do okolic naszej bazy wypadowej – Wysokiej Wsi.
Z uwagi na gwałtowny wzrost temperatury w ostatnich tygodniach, spodziewaliśmy się błota oraz resztek śniegu. Rzeczywistość potwierdziła te przypuszczenia, jednak w niczym nam to nie przeszkadzało – liczyły się przede wszystkim krajobrazy i lasy, które zdominowały pierwszy dzień wędrówki. Wzgórza Dylewskie charakteryzują się mocno pofałdowanym terenem i licznymi głazami narzutowymi. Część z nich posiada własne nazwy, jak choćby „Cień” czy „Kanapa”, inne zaś pełnią funkcję upamiętniającą – jak ten poświęcony Carlowi von Rose, właścicielowi majątku Dylewo w latach 1912–1928. Choć do głazu z wyrytym napisem „C.v. Rose 1918” ostatecznie nie dotarliśmy, na całym szlaku mogliśmy podziwiać wiele innych, równie okazałych monumentów przyrody.
Ciekawostką Wzgórz Dylewskich jest zamieszkujący tu obcy gatunek zwierząt, sprowadzony pierwotnie z Korsyki – muflon śródziemnomorski. Niestety podczas naszych wypraw nie udało nam się spotkać żadnego przedstawiciela tego gatunku.
Startujemy z gospodarstwa agroturystycznego „Dylewka”, skąd ruszamy ścieżką przyrodniczą biegnącą wzdłuż czerwonego szlaku. Pierwszym przystankiem jest drewniana wieża widokowa na Górze Dylewskiej. Mimo niewielkiej wysokości pozwala ona objąć wzrokiem północno-zachodnią część Garbu Lubawskiego. Całe wzniesienie od 1994 roku leży w granicach Parku Krajobrazowego Wzgórz Dylewskich. Powierzchnia parku wynosi 7151,2 ha, a w jego obrębie znajdują się rezerwaty przyrody: „Jezioro Francuskie”, „Rzeka Drwęca” oraz „Dylewo”.


Zaledwie 150 metrów od wieży widokowej stoi wysoka, żelbetowa wieża obserwacyjna, pełniąca funkcję dostrzegalni przeciwpożarowej. Obiekt należy do Lasów Państwowych i nie jest udostępniany turystom.

Tuż za dostrzegalnią znajduje się polana, na której utworzono Lapidarium Geologiczne. Zgromadzono w nim liczne okazy skalne, m.in. granity, wapienie, porfiry, dioryty, pegmatyty i piaskowce. Wszystkie te głazy zostały przywleczone przez lądolód ze Skandynawii, Finlandii oraz dna Niecki Morza Bałtyckiego.




Czerwony szlak odbija na wschód, my natomiast wybieramy zielone znaki prowadzące w stronę rezerwatu przyrody „Jezioro Francuskie”, utworzonego w 1963 roku. Przez las wiodą naturalne drogi, które o tej porze roku stawiają spore wymagania – oprócz błota, miejscami zalega śnieg, a nawet lód. Tuż przed jeziorem przechodzimy na szlak niebieski. Sam zbiornik leży na wysokości 248 m n.p.m., a jego nazwa nawiązuje do lokalnej legendy. Według niej chłopi z pobliskiego Pietrzwałdu utopili tu grupę francuskich żołnierzy w odwecie za krzywdę wyrządzoną młodej mieszkance wsi.






Za jeziorem opuszczamy niebieskie znaki i nieoznakowaną ścieżką docieramy do utwardzonej drogi prowadzącej w stronę Miejskiej Woli. Tam, odbijając w głąb lasu, skracamy trasę i leśnymi duktami ponownie łączymy się ze szlakiem niebieskim.












Na kolejnym rozdrożu skręcamy w stronę Wzgórza Kernstauta (szlak zielony), gdzie znajduje się kamień upamiętniający plebiscyt na Warmii, Mazurach i Powiślu z 11 lipca 1920 r., zwany ze względu na swój kształt „Kanapą”.

Dalsza droga wiedzie przez malowniczy, niewielki wąwóz, który doprowadza nas do węzła szlaków: zielonego, czerwonego i żółtego. Trzymając się tych oznaczeń i mijając po drodze liczne głazy, docieramy z powrotem do drewnianej wieży widokowej, przy której zaczynaliśmy naszą wędrówkę. Po krótkim odpoczynku wracamy do „Dylewki”, kończąc tym samym pierwszy etap wyprawy.




Profil trasy „Wzgórza Dylewskie – dzień 1”.

WARTO ZOBACZYĆ